Nosi to na plecach cały dzień. Tylko tego nie widać.
Dla rodziców dzieci, które reagują mocniej niż inne
Nosi to na plecach cały dzień.
Tylko tego nie widać.
Siedem powodów, dla których 50 000 rodzin dało swojemu dziecku coś, co waży kilogram - żeby poczuło się lżej.
Dziecko wraca do domu i przez pierwsze dwie minuty wszystko jest w porządku. Potem coś pęka. O nic. O niebieską butelkę zamiast zielonej. O metkę, która drapie w kark.
Nie jest niegrzeczne. Jest przeciążone - i przez cały dzień nosiło to na sobie, próbując wyglądać jak reszta.
Poniżej siedem powodów, dla których akurat kilogram szklanych kuleczek okazuje się skuteczniejszy niż wszystko, co próbowałaś do tej pory.
To jedyna rzecz, którą dziecko zakłada na plecy po to, żeby coś z nich zdjąć
Plecak. Tornister. Oczekiwania. Uwagi. Wszystko, co ląduje na plecach dziecka, dokłada. Obciążak jako jedyny działa odwrotnie: kładziesz kilogram na ramionach i napięcie schodzi.
To nie jest gra słów. Tak działa terapia głębokiego nacisku - równomierny ciężar na barkach wysyła do układu nerwowego komunikat, którego nie trzeba tłumaczyć.
Bo od miesięcy mówisz do głowy, a problem siedzi w ciele
Tłumaczenie to słowa. Nagroda to obietnica powiedziana słowami. Kara to konsekwencja wyjaśniona słowami. Nawet przeczekanie histerii jest komunikatem - tylko milczeniem.
Kiedy układ nerwowy dziecka wchodzi w tryb alarmu, ta część mózgu, która słucha argumentów, schodzi na drugi plan. W tym stanie twój argument jest po prostu kolejnym dźwiękiem.
Bo dziecko sięga po niego samo - i to jest cała różnica
Kołdrę trzeba na dziecko nałożyć. Oddech trzeba mu przypomnieć. Do kąta trzeba je wysłać. Każda z tych rzeczy wymaga twojej interwencji w momencie, w którym oboje jesteście już na skraju.
Obciążak zakłada się w dwie sekundy. Po kilku tygodniach większość dzieci robi to sama - zanim zrobi się za dużo, nie po fakcie. To jest moment, w którym przestajesz gasić pożary i zaczynasz je wyprzedzać.
Bo rozregulowanie nie dzieje się w łóżku
Dzieje się o 7:20 przy wyjściu z domu. W kolejce do kasy. W drzwiach, przez które trzeba wejść. Kołdry obciążeniowej nie zabierzesz w żadne z tych miejsc - a właśnie tam jest najtrudniej.
Łapki Obciążaka są na tyle długie, że obejmują ramiona i tam zostają. Idzie z wami do samochodu, na plac zabaw i do sklepu.
Bo z zewnątrz to zwykła maskotka
Żadnych pasków, klamer ani niczego, co wyglądałoby na sprzęt rehabilitacyjny. Dla kolegów to po prostu pluszak, którego twoje dziecko lubi nosić na ramionach.
Do wyboru jest osiem zwierząt: Leniwiec Lulek, Smoczyca Sofi, Panda Pandziak, Panda ruda Roko, Pies Pedro, Koala Koko, Niedźwiedź Niko i Dino Dyzio.
Bo dorośli podkradają go dzieciom
To nie jest żart ani chwyt marketingowy - to najczęstsza rzecz, jaką słyszymy po dwóch tygodniach. Układ nerwowy działa tak samo w wieku ośmiu i trzydziestu ośmiu lat, więc wieczorem po pracy ten sam kilogram robi dokładnie to samo.
Sprawdź sama, zanim kupisz.
Bo najgorsze, co może się stać, to że odeślesz paczkę
Nie musisz wierzyć, że kawałek pluszu cokolwiek zmieni. My też byśmy nie uwierzyli. Dlatego macie 14 dni: jeśli w waszym domu nic się nie zmieni, odsyłasz i dostajesz pełną kwotę - również wtedy, gdy maskotka była używana.
Bez ankiet i bez pytania „ale dlaczego".
279 zł199 zł
Rozmiar L - 60 cm, 1 kg. Ciężar w długich łapkach, które obejmują ramiona.
14 dni na zwrot · pełna kwota · 3 darmowe prezenty do zamówienia
Albo od razu zestaw
Bo nie każdy dzień wygląda tak samo i nie każde dziecko szuka bodźca w tym samym miejscu.
PS. Jeśli doczytałaś do siódmego powodu, to znaczy, że pierwszy trafił. Twoje dziecko naprawdę nosi coś na plecach cały dzień - i naprawdę nie widać tego z zewnątrz. Kilogram w łapkach jest jedyną rzeczą na tej liście, która to zdejmuje.
Zaadoptuj Obciążaka - 199 zł →Zamiast 279 zł · 14 dni na zwrot · pełna kwota